poniedziałek, 28 maja 2012

Żyworódka pierzasta - uprawa

      Jedną z roślin żyworodnych, czyli wytwarzających oprócz lub zamiast nasion rozmnóżki - rośliny potomne - uprawianych u nas jako roślina pokojowa jest żyworódka pierzasta (Kalanchoe pinnata). Należy do rodziny gruboszowatych i pochodzi z Madagaskaru. Jej nazwa pochodzi od nietypowego sposobu rozmnażania się: między ząbkami liści wyrastają rozmnóżki - małe rośliny potomne, które posiadają własny system korzeniowy i odpadają od rośliny matecznej, ukorzeniając się w pobliżu. Żyworódka jest rośliną leczniczą, podobną nieco do aloesu; może być stosowana praktycznie na każde schorzenie: wewnętrznie na przeziębienia, anginy czy na obniżenie poziomu cukru, a zewnętrznie na grzybice, rany, wrzody, stłuczenia, stany zapalne, ogólnie wszelkie problemy dermatologiczne. W celach leczniczych stosowany jest sok z żyworódki. Niektórzy uważają, że stosować można rośliny starsze, nawet i dwuletnie, ale moim zdaniem jest to lekka przesada - wystarczą półroczne okazy.
      Głównym sposobem rozmnażania żyworódki jest właśnie sadzenie odnóżek; można również próbować uprawy z nasion, jednak nie jest to tak wydajne i dodatkowo osłabia roślinę.
      Uprawa żyworódki jest naprawdę mało kłopotliwa. Latem dobrze czuje się w temperaturach wyższych niż 15 stopni Celsjusza. Powinniśmy jej zapewnić stanowisko albo nasłonecznione, albo ewentualnie półcieniste. Ponieważ jest to sukulent, nie należy przesadzać z podlewaniem - wystarczy raz w tygodniu. Należy zwrócić uwagę na stosowane podłoże; jeśli jest ono zbyt żyzne, roślina będzie miała buro-czerwoną barwę, a jej wzrost będzie powolny. Dużo lepiej się czuje w specjalnej mieszance do kaktusów i sukulentów.
       Zimą natomiast należy jej zapewnić miejsce na południowym parapecie oraz temperatury rzędu 10-15 stopni Celsjusza, aby przezimowała. Można też ograniczyć podlewanie do jednego razu na dwa tygodnie.
      Jeżeli zależy nam na atrakcyjności rośliny, a nie na jej walorach dekoracyjnych, co pewien czas ukorzeniamy rozmnóżki, a starsze żyworódki wyrzucamy - często robią się brzydkie. :)

sobota, 19 maja 2012

Goździkowiec (pitanga) z nasion

      Najbardziej znanym gatunkiem z rodzaju Eugenia jest roślina zwana pitangą lub "Surinam cherry", a po polsku goździkowcem jednokwiatowym (Eugenia uniflora). Należy do rodziny mirtowatych, a pochodzi z Południowej Ameryki.
       Pitanga jest niskim drzewem lub krzewem dorastającym do 5-10 metrów wysokości i posiadającym aromatycznie pachnące liście. To, co jednak nas interesuje, to owoce: są one wielkości wiśni, żebrowane (trochę jak owoce karamboli), barwy od czerwonej do ciemnoczerwonej, w smaku słodko-kwaśne z delikatną goryczką.
      Uprawa doniczkowa goździkowca jest możliwa w polskich mieszkaniach. Roślina najczęściej jest rozmnażana z nasion, rzadziej przez odkłady, które u nas są praktycznie niedostępne. Nasiona goździkowca sieje się po uprzednim ich namoczeniu w ciepłej wodzie przez 24 godziny na głębokość 2-3 centymetrów do praktycznie dowolnego podłoża. Należy pamiętać, że są to nasiona krótko żyjące - po miesiącu najczęściej nadają się do wyrzucenia. Kiełkowanie trwa dosyć długo, od miesiąca do nawet czterech.
        Roślina nie jest specjalnie wymagająca - posiada głęboki system korzeniowy, przez co dobrze znosi susze, a nawet okresowe zalewanie. Podłoże do jej uprawy nie musi spełniać specjalnych wymagań (nie może być tylko zasolone i mocno zasadowe), chociaż w żyznym będzie ona oczywiście lepiej rosnąć. Roślina dobrze reaguje na umiarkowane podlewanie oraz nawożenie. Młode, czerwone liście nie są oznaką przypalenia jej przez słońce - można by rzec, że ten gatunek tak ma. Ba, roślina wręcz uwielbia stać w pełnym słońcu.
        Goździkowce nie odporne na silne mrozy, dlatego w okresie jesienno-zimowym należy je trzymać w mieszkaniu. Młode siewki znoszą temperatury do - 2 stopni Celsjusza, natomiast starsze do -5.
       Mimo, że jest to gatunek tropikalny, to jest szansa, że zakwitnie nam i zaowocuje. Rośliny rosną zazwyczaj dosyć wolno; niektóre zakwitną już po 2 latach, inne po 5, a te źle traktowane nawet po 10. Zapylenie odbywa się przez owady. Jest pewien problem - niektóre okazy nie powielają cech roślin matecznych, przez co może się okazać, że po tylu latach mamy kwitnącego goździkowca, który jest... obcopylny. Na szczęście są to przypadki dość rzadkie. Jeśli jednak rośliny nam zakwitną i zawiążą owoce, to aby dojrzały należy podlewać goździkowca znacznie intensywniej. Owoce są dojrzałe wtedy, gdy spadają z krzewu po ich dotknięciu.
Goździkowiec dwa miesiące po wykiełkowaniu

piątek, 11 maja 2012

Muchołówka: kwitnienie

      Wreszcie muchołówka zaczęła kwitnąć. Na razie nie widać po roślinie śladów większego zmęczenia, więc warto było - kwiaty muchołówki pachną wspaniale. Zapach najbardziej przypomina wanilię i jest dosyć delikatny.


poniedziałek, 7 maja 2012

Aturi po zimie

      Aturi jakimś cudem przetrwało polską zimę i skończyło pierwsze urodziny. W tym czasie wyrosło na około 150 cm, ale za to pozrzucało dużo liści i ogólnie zmarniało. Wygląda... no cóż, kiepsko. Ale zaczęło wypuszczać młode, zdrowiej wyglądające liście i nadal chętnie tańczy nimi w rytm muzyki. :)

Aturi - wielkie i brzydkie, ale wciąż żywe i tańczące.