środa, 16 lipca 2014

Sinicuichi z nasion - wzrost

      Sinicuichi (Heimia salicifolia) okazała się być dość łatwą w uprawie rośliną doniczkową. Nie wymaga częstego przesadzania; de facto rozsadziłem swoje okazy dopiero kilka dni temu, po 2 latach od wysiewu. Zimowanie nie sprawia problemów nawet na północnym oknie, o ile rośliny są zdrowe - łatwo padają łupem mszyc, przędziorków i mączlików szklarniowych. Trzy rośliny rosnące razem w małej doniczce zostały niedawno przycięte i przesadzone do osobnych doniczek. Każda z nich miała ok. pół metra wysokości. Przycięte fragmenty roślin zostały skonsumowane w postaci papierosów heimiowych. :)
     Po 2-3 papierosach zauważalnymi efektami u mnie są: uspokojenie, wrażenie ciężkości kończyn, lekkie przyciemnienie wzroku oraz delikatna zmiana percepcji słuchowej - łatwo można dosłyszeć pomijane wcześniej instrumenty muzyczne będące tłem utworów; czuć także trudny do opisania "surround". Polecam melomanom i osobom chcącym zrelaksować się na łonie natury słuchaniem ptaków - znane utwory mogą brzmieć nieco inaczej, a i łatwiej można zlokalizować miejsce pochodzenia ptasich treli :). Efekt utrzymywał się ok. 30 minut, następnie słabł przez kolejne 30. Szkoda, że materiału było dosyć mało, wystarczyło zaledwie na parę papierosów. Ale roślinki z pewnością jeszcze trochę pożyją. Może w przyszłości pokuszę się o wypróbowanie herbaty lub zrobienie ekstraktu. :)

Dwuletnie sinicuichi, sztuk trzy.

Klip Dagga - wzrost i kwitnienie

      Klip Daggi (Leonotis nepetifolia) rozpoczęły kwitnienie mniej więcej w pierwszej dekadzie lipca. Okazuje się, że rośliny te są również bardzo atrakcyjne pod kątem wizualnym. Aż szkoda mi zrywać takich ładnych kwiatów!
      Dla porównania kilka roślin zamiast w gruncie postanowiłem uprawiać w szklarni w donicach z porządniejszym podłożem (torf wzbogacony). Daggi uprawiane pod osłonami rozpoczęły kwitnienie już na początku lipca i są wyższe o jakieś pół metra. Potrzebują jednak dużo miejsca wokół siebie, a także sporych doniczek - mają rozwinięty system korzeniowy, dlatego moim zdaniem uprawa Leonotis w gruncie, jeśli jest akurat możliwa, da niewiele mniejsze plony, a do tego będzie o wiele mniej pracochłonna; odpada nam przesadzanie, walka z przędziorkami uwielbiającymi mikroklimat szklarni oraz codzienne podlewanie. :)
Kwitnące Daggi w ogrodzie.