wtorek, 6 marca 2012

Liczi z nasion

        Zimą owoce bliźniarki smacznej, zwanej popularnie liczi (Litchi chinensis) stają się dostępne w bardzo wielu polskich marketach. Uprawa tej rośliny w naszych warunkach jest możliwa, choć często kłopotliwa. Nie możemy również specjalnie liczyć na owoce.
        Roślinę rozmnażamy z nasion; po zjedzeniu owocu pestki powinniśmy posadzić jak najszybciej - nasiona szybko tracą żywotność. Wydaje się optymalne wysianie pestek w przeciągu tygodnia-dwóch. Nasiona sadzimy na głębokości 2-4 cm, ustawiając je poziomo i zapewniając temperaturę przynajmniej pokojową. Mniej więcej po siedmiu-dziesięciu dniach pojawi się kiełek, a w ciągu kolejnych dziesięciu dni wybije pierwszy pęd.

Kiełkujące nasiono.

Tygodniowe rośliny. Młode liście liczi mają dekoracyjną, czerwoną barwę.

       Trzeba niestety przyznać, że wykiełkowanie rośliny jest najprostszym etapem uprawy... Liczi jest rośliną bardzo wymagającą w wielu kwestiach. Roślina lubi częste zraszanie i dobrze naświetlone południowe okna. Nie znosi przesuszania, przelewania oraz zasolenia podłoża, a także ma duże wymagania co do jakości wody - bezwzględnie musi być ona miękka. Ważne też są odpowiednio wysokie temperatury, które nie powinny spadać poniżej 10 stopni Celsjusza. Rośliny nie przechodzą spoczynku zimowego. Dobrym podłożem jest mieszanka torfu odkwaszonego z perlitem, z ewentualnym niewielkim dodatkiem torfu kwaśnego. Roślina na niesprzyjające warunki atmosferyczne i glebowe reaguje zawsze podobnie - brzegi liści stopniowo wysychają, aż w końcu całe liście opadają. Nowe liście często wtedy są blade, chlorotyczne. Jest to znak, że roślina ma albo za suche powietrze, albo (bardziej prawdopodobne) nagromadziły się związki soli w podłożu, na które korzenie rośliny są bardzo wrażliwe. Najlepiej wtedy ostrożnie usunąć całą ziemię spomiędzy korzeni, sprawdzić ich stan i ewentualnie je przyciąć, a potem posadzić w nowym podłożu i dobrze podlać miękką wodą. Brak naszej reakcji na pogłębiające się wysychanie obrzeży liści może skutkować utratą rośliny. Nawożenie liczi, przy corocznej zmianie podłoża, jest umiarkowane - pierwszy raz nawozimy trzy miesiące po przesadzeniu, a następnie wystarczy co miesiąc. Można również nawozić bliźniarkę dolistnie.
 Półtoraroczne liczi. Wystawione na południowym parapecie i codziennie zraszane jakoś sobie radzi mimo złego podłoża.

To samo liczi pół roku później. Brak słońca zimą "dobił" go. Na szczęście roślina wypuszcza już nowe liście i jest w stanie się zregenerować pod warunkiem przesadzenia.

      W naturze liczi jest rośliną długowieczną, dożywającą nawet ponad tysiąc lat. Niestety w naszym klimacie mało kto ma liczi starsze niż trzy-cztery lata, głównie z powodu owego usychania liści. W Azji, gdzie jest uprawiane, w owocowanie wchodzi cztery-pięć lat po wysianiu z pestki lub dwa-trzy lata po posadzeniu sadzonki pozyskanej metodą odkładów powietrznych. W naszym klimacie, przy zapewnieniu optymalnych warunków, teoretycznie kwitnienie rozpocznie się po 6-8 latach. Jednak wspomniane trudności z utrzymaniem rośliny oraz fakt, że jest ona dwupienna (występują osobno rośliny męskie i żeńskie) powoduje, że otrzymanie polskich owoców liczi bez specjalistycznego sprzętu, a najlepiej całej szklarni jest praktycznie niemożliwe. Cóż, zawsze pozostają (wątpliwe) walory ozdobne...

9 komentarzy:

  1. U mnie dziś świeże pestki wylądowały w doniczce... Pożyjemy - zobaczymy co z tego wyjdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hej ludziska ja mam liczi które zaszczepiłem na longanie....dziś wypuściło kwiaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wklej zdjęcie albo link do niego, jeśli możesz.To raczej rzadko spotykane, kwitnienie liczi... Zazdroszczę. ;)

      Usuń
    2. a ja wczoraj wywaliłem liczi, powód: kaprysy i pół uschnięte liście, nie polecam nie cierpliwym : )

      Usuń
    3. Moje liczi niestety padły, jedno po drugim. Z roku na rok były w coraz gorszej kondycji.

      Usuń
  3. Ale super masz rośliny.
    Ja też hoduję rośliny egzotyczne http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=36&t=61180 zapraszam :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzałem wątek i widzę, że mamy kolejnego fana roślin :)
      Hodowaliśmy wiele tych samych gatunków roślin, ale zainteresowała mnie Gunnera i Goji (Gunnerę planuję wysiać, a Goji posiadam w gruncie). Po jakim czasie Twoje Goji zaczęło kwitnąć? Moje już 2 lata ma i kwiatów ani widu ani słychu... Dodam, że jest to siewka, więc pewnie będę musiał jeszcze trochę poczekać.
      Czy Gunnera jest ciężka w wysiewie i ogólnie w uprawie? Zawsze podobały mi się te ogromne liście. ;)

      Usuń
  4. Super widać, że włożyłaś dużo starań aby wyrosła tak ładna

    OdpowiedzUsuń
  5. To wpis, dzięki któremu znalazłem tego bloga :) W tej chwili mam 2 sztuki czteromiesięcznych liczi. Rosną w zwykłym torfie, zraszane są 2-3 razy dziennie i póki co jakoś żyją. Pewnie już niedługo :( Jednej sztuce od pewnego czasu zaczęły zasychać końcówki i brzegi liści. Druga, mimo trzymania w takich samych warunkach jeszcze tego nie doznała. Są już zdrewniałe i od czasu do czasu wypuszczają kolejne liście. Może przynajmniej do przyszłego roku pociągną :) Chociaż pewnie dużym problemem jest tu strasznie twarda woda wodociągowa. Zawsze podlewam je odstaną wodą, ale jak sam pisałeś, to są wybredne roślinki.

    Pozdrawiam
    Cho

    OdpowiedzUsuń