sobota, 11 maja 2013

Naranjilla z nasion

      Naranjilla, psianka lulo (Solanum quitoense) jest krzewem pochodzącym z Ameryki Środkowej dorastającym w naturze do 2,5 m. Pochodzi z rodziny psiankowatych, jak znane nam pomidory, papryki czy ziemniaki. Uprawiana jest ze względu na owoce, wielkości mandarynek (u nas będą to raczej wiśnie) o słodko-kwaśnym smaku przypominającym skrzyżowanie ananasa i cytryny. Owoce wykorzystywane są do bezpośredniego spożycia albo na przetwórstwo, przede wszystkim na soki, ale również na wina.
     Nasiona naranjilli wysiewa się na głębokości 0,5-1cm, najlepiej w okresie wiosennym. Swoje nasiona wysiałem w torfie wzbogaconym, a doniczkę przykryłem folią, aby spowolnić parowanie gleby. Na pięć nasion wykiełkowało mi tylko jedno, po około czternastu dniach.
     Początki były baaardzo ciężkie, przez cały 2012 rok roślina nie chciała w ogóle rosnąć; miała z 5 liści i wysokość jakieś 10 cm, mimo dobrych warunków (całe lato w ocieniowanej szklarni, zima na południowym parapecie). Dopiero na wiosnę tego roku coś się poruszyło:
Roczna naranjilla
 
      Nigdy wcześniej nie uprawiałem lulo, a informacje na ten temat w internecie są sprzeczne. Wydaje mi się, że powinna być prowadzona jak pomidory (ponieważ jest z nimi spokrewniona), z tą różnicą, że uprawa odbywa się w doniczce, a roślina zimuje w mieszkaniu w słonecznym miejscu. Według obcojęzycznych źródeł, naranjilla zaowococuje po 18-24 miesiącach od wysiewu, jednak w Polsce kwitnienie i wiązanie owoców rozpocznie się raczej po 30-36 miesiącach. Do optymalnej uprawy lulo niezbędne jest spełnienie pewnych wymagań: rośliny lubią dużo światła, ale rozproszonego, by nie poparzyć ich liści. Najlepszymi temperaturami do uprawy jest 17-22 stopni Celsjusza; roślina źle znosi upały powyżej 30 stopni. Ze względu na dużą powierzchnię liści, roślina traci przez nie sporo wody, dlatego też wymaga regularnego i obfitego podlewania. Dobre podłoże do uprawy naranjilli powinno być przepuszczalne, lekkie, ale i żyzne; roślinę warto nawozić. Zraszanie naranjilli jest bardzo złym pomysłem ze względu na owłosione liście - z pewnością zostaną wtedy poparzone.
      W Europie nie występują raczej nicienie będące problemami w jej uprawie w Ameryce; silnie owłosione liście powinny ją chronić również przed mszycami. Najczęstszym "polskim" szkodnikiem naranjilli będą prawdopodobnie przędziorki. 
      Naranjille plonują dobrze do 5-7 roku życia, po tym okresie zaczynają się starzeć i umierać.

4 komentarze:

  1. Mógłby pa pokazać jak lulo wygląda teraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety lulo rosło ładnie do drugiej zimy. Potem wskutek niedoboru światła i zmasowanego ataku przędziorków odeszło do krainy wiecznej wegetacji. :)

      Usuń
  2. A skąd miałeś nasiona ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze znanego polskiego serwisu aukcyjnego :)

      Usuń