sobota, 14 stycznia 2012

Oliwka z nasion

      Oliwka europejska (Olea europaea) jest niskim drzewem lub krzewem dorastającym do 5-10 metrów wysokości. Głównym celem uprawy oliwki jest pozyskiwanie z niej owoców, które są jadalne (i bardzo smaczne).
      Najpewniejszą formą rozmnażania oliwki jest rozmnażanie z sadzonek. Rośliny rozmnożone w ten sposób zaczną owocować po 2-3 latach od posadzenia. Do tego jest to sposób w miarę wydajny.
      Rozmnażanie oliwki z nasion jest kłopotliwe, ale nie niemożliwe. Nasiona kiełkują długo i nieregularnie (czasem dopiero po roku). Można nieco przyspieszyć proces przez traktowanie nasion Gibrescolem (kwasem giberelinowym) lub przez moczenie w ciepłej wodzie. Nie mając dostępu do kwasu giberelinowego, nasiona oliwki trafiły do termosu wypełnionego wodą o temperaturze 40 stopni i pływały tam sobie przez okres około dwóch dób. Następnie zostały posadzone do ciężkiej, żyznej ziemi na głębokość około 1 centymetra. Na trzy nasiona jak na razie wykiełkowało jedno, po dwóch miesiącach.
Oliwka, trzy tygodnie po wykiełkowaniu
      Oliwka jest dość prosta w uprawie, o ile zapewnimy jej dużo światła, i wystawę najlepiej południową. Preferuje gleby cięższe, żyzne, o odczynie od lekko kwaśnego do nawet lekko zasadowego. Podlewanie rośliny najlepiej "na wyczucie" - umiarkowane, jednak roślina lepiej toleruje przesuszenie niż przelanie.  Rośliny w okresie od marca do października dokarmiamy nawozem uniwersalnym co dwa - trzy tygodnie. W kwestii światła - tego zawsze jak najwięcej!
      Oliwki są roślinami dosyć odpornymi na mróz, jednak w przypadku nadejścia zimy, podczas której temperatury będą spadać poniżej -15 stopni, najprawdopodobniej rośliny przemarzną co najmniej w poważnym stopniu. Dlatego lepiej jest na zimę wstawić oliwkę do chłodnego, słonecznego pomieszczenia (jest zimozielona) lub, gdy uprawiana jest w nieogrzewanej szklarni, można się pokusić o uprawę gruntową z bardzo dokładnym okrywaniem roślin na zimę.
Trzymiesięczna oliwka
       W naszych warunkach jest możliwa uprawa oliwki na owoce, choć nie można liczyć na wysoki plon, a w przypadku roślin uzyskanych z nasion, do pierwszego owocowania trzeba poczekać 4-6 lat. Oliwka jest samopylna, więc do owocowania wystarczy nam jeden okaz. Dodam jeszcze, że jest rośliną dobrze tolerującą cięcie, dzięki czemu łatwo można ją uformować na bonsai.

15 komentarzy:

  1. Kupiłam jakiś czas temu nasiona Oliwki w sklepie na stronie www.oleander.pl dziś jedno mi wykiełkowało!
    Jeśli ktoś szuka tanich i niezawodnych nasion to polecam tę stronkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja oliwka wykiełkowała po 4 dniach. Dałam ją po prostu na ciepły kaloryfer, ale i tak potem padła. Była od początku za słaba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. posadziłem nasiona oliwki. Jak często je podlewać? czy ziemia musi być cały czas wilgotna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki oliwka nie wykiełkuje, ziemia powinna być stale wilgotna (ale nie mokra).

      Usuń
  4. Moja koleżanka ma drzewko oliwkowe też takie chciałam, dlatego poprosiłam ją żeby mi przyniosła kawałek łodygi. Dostałam ją dzisiaj i nie wiem co z nią zrobić wsadzić do wody i czekać aż wypuści korzonek czy może od razu do ziemi? Proszę o pomoc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej ukorzeniają się gałązki 2-3 letnie. Podziel gałązkę na fragmenty mające po 6-7 liści, następnie z każdego fragmentu usuwasz 2-3 dolne liście. Przygotowane sadzonki możesz potraktować ukorzeniaczem dla zwiększenia szansy ukorzenienia się. Następnie wsadzasz sadzonki na głębokość tych 2-3 usuniętych liści do podłoża ubogiego w mikroelementy (sterylny piasek, perlit itp.), a górną część sadzonki przykrywasz słoikiem. Szansa na ukorzenienie się to jakieś 60-80%. Po paru tygodniach możesz delikatnie sprawdzić, czy powstały pierwsze korzonki :).

      Usuń
  5. Dzięki a co to jest ten ukorzeniacz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to mieszanina hormonów roślinnych w formie proszku. Hormony te stymulują rośliny do tworzenia korzeni, przez co jest ich więcej/ roślina szybciej zaczyna je wypuszczać. Są różne rodzaje ukorzeniaczy, do roślin liściastych, iglaków itp. Dostaniesz go w dobrych sklepach ogrodniczych lub na znanym serwisie aukcyjnym. Oczywiście bez ukorzeniacza też może Ci się udać. :)

      Usuń
  6. A są jakieś domowe sposoby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem to pędy wierzby purpurowej są dobrym ukorzeniaczem- trzeba je pomoczyc w wodzie jakiś czas, a później do tej wody włożyć pęd oliwki. nie próbowałam ale warto poczytać o tym, może zadziałac :)

      Usuń
  7. oliwkę da się rozmnażać z liścia??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. jak, w sensie odrywa się liść, wsadza w ziemię po czym puszcza on korzonki? Nie słyszałem jeszcze o czymś takim dla oliwki i jest to chyba niewykonalne. Zawsze pozostają sadzonki z pędów lub nasiona.

      Usuń
  8. Zamierzam w tym roku spróbować z oliwką z nasion. Liczę na to, że zostaną mi przywiezione świeże oliwki z Hiszpanii. Mam nadzieję, że koniec czerwca to nie jest jakoś wyjątkowo kiepska pora na sianie tych roślin. Obawiam się jednak, że na wiosnę przyszłego roku nasiona mogą mieć dużo mniejszą żywotność.

    Pozdrawiam
    Cho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - ogólnie uzyskanie oliwki z nasion jest trudne, a mi się po prostu poszczęściło. Im świeższe nasiona wysiejesz, tym szybciej i pewniej uzyskasz roślinę (choć i tak czasami trzeba naczekać się parę miesięcy). Jeśli oliwka Ci wykiełkuje po posadzeniu w czerwcu, to powinna przetrwać zimę umieszczona w dobrze nasłonecznionym miejscu . Zauważ, że post był pisany w styczniu, a wtedy roślina miała trzy miesiące - czyli roślina dała sobie radę w okresie zimowym. :)

      Usuń
  9. Wszystko wszędzie zostało opisane :) Jak szykować pędy na sadzonki, jak sadzonkować, kiedy wysiewać... Jednego brakuje - kiedy najlepiej zbierać owoce z przeznaczeniem na wysiew? A poza tym 'kiedy najlepiej' - to kiedy jest to jeszcze możliwe? Owoce czytałem, że dojrzewają zimą. Ale czy wcześniejszy zbiór też umożliwi kiełkowanie? Np. w sierpniu teraz nasiona po rozbiciu łupiny wyglądają już na gotowe do kiełkowania.

    OdpowiedzUsuń