sobota, 14 lipca 2012

Serdecznik syberyjski (Marihuanilla) - uprawa

      Serdecznik syberyjski (Leonorus sibiricus), zwany popularnie marihuanillą ("mała marihuana") jest rośliną zielną rosnącą dziko w Azji, czasami również rośnie dziko w Polsce. Dorasta do 1,5 metra wysokości, a jej ziele i kwiaty są surowcem zielarskim. Dawniej stosowana była jako środek moczopędny, leczący problemy z erekcją czy uśmierzający bóle menstruacyjne. Dziś używany jest jako roślina miododajna (z 1 ha uprawy można uzyskać nawet pół tony miodu) oraz, zwłaszcza w Brazylii, jako używka do palenia - palone kwiaty lub ekstrakt mają łagodne działanie rozluźniające i euforyzujące. Na dzień dzisiejszy posiadanie tej rośliny oraz kwiatów w Polsce jest legalne.
      Uprawa tej rośliny jest bardzo prosta. Nasiona serdecznika wysiewamy na powierzchnie podłoża i przykrywamy milimetrową warstwą torfu. Utrzymujemy wilgotne podłoże aż do momentu rozpoczęcia kiełkowania (z reguły przez jeden - dwa tygodnie). Najlepszym wariantem jest wysiew na wiosnę i uprawa w gruncie lub szklarni, ewentualnie w mieszkaniu latem. Sianie serdecznika jesienią jest bezcelowe - co prawda rośliny przeżywają zimę na parapecie, ale z powodu braku słońca kwitną marnie - przez cały styczeń i luty zebrałem tyle kwiatów serdecznika, co przez jeden (!) ciepły dzień tego lata.
      Nasiona wysiewamy w okresie od połowy marca do początku kwietnia. Po wykiełkowaniu staramy się im zapewnić osobne donice (aby korzenie się nie plątały, co potem wpłynie negatywnie na plon) oraz dobre nasłonecznienie. W połowie maja młode marihuanille można wysadzać w pole. Ponieważ po jakimś czasie zaczną się rozgałęziać najlepiej jest posadzić je w rozstawie około 35x35 cm. Najlepsze stanowisko powinno być nasłonecznione - rośliny rosnące w pełnym słońcu plonują około 50% lepiej od tych rosnących w cieniu. Przed wystawieniem na bezpośrednie słońce trzeba serdeczniki stopniowo do niego przyzwyczajać - przez 3-4 dni wystawiać je na jego działanie przez coraz więcej czasu. Gleba niekoniecznie musi być żyzna, chociaż dodatek jakiegoś bogatego podłoża lub dokarmianie nawozami na pewno nie zaszkodzi. Mimo wiotkiego wyglądu serdeczniki bardzo dobrze wytrzymują silne wiatry, ulewy czy burze - żadna z sześciu roślin nie została nawet uszkodzona podczas ostatnich incydentów pogodowych :).
      Kwitnące serdeczniki

      Mniej więcej pod koniec czerwca pojawiają się pierwsze pąki kwiatowe, a po kolejnym tygodniu można zacząć zbiory. Kwiaty nie utrzymują się niestety zbyt długo - góra dwa, trzy dni - dlatego też najlepiej jest przeprowadzać zbiór codziennie lub co drugi dzień wieczorem, aby uniknąć ataku pszczół czy os. Wieczorem kwiaty odwiedzają głównie trzmiele, które nie drażnione są niegroźne :). Z sześciu roślin uzyskuje się nieco ponad gram surowca (ususzonych kwiatów) dziennie. Aby wzmocnić działanie kwiatów, można wykonać ekstrakcję substancji aktywnych: większość suszu zalać alkoholem z dodatkiem kwasku cytrynowego lub acetonem (kwaśny odczyn jest niezbędny do "wyciągnięcia" dobra z płatków), pomacerować je przez dzień-dwa, a następnie zlać rozpuszczalnik i zalać nim niewielką ilość kwiatów oraz zostawić do odparowania lub, jeśli zależy nam na czasie, odparowywać rozpuszczalnik przez podgrzewanie. Takie kwiaty zostaną "wzmocnione" kilkukrotnie (dobrą proporcją jest około 4:1). Można też cały surowiec macerować w rozpuszczalniku - wtedy na dnie pojemnika zostanie nam kleista żywica, zawierająca substancje aktywne. Moim zdaniem ten sposób jest jednak mniej praktyczny.
      Warto pozostawić część kwiatów na jednej z roślin w celu zapylenia i uzyskania nasion do zużycia na kolejny rok. Po zapyleniu jednego kwiata roślina zawiązuje w tym miejscu najczęściej cztery małe, czarne owoce.
Około 8g kwiatów - zbiór z jednego tygodnia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz