poniedziałek, 6 lutego 2012

Nashi (grusza azjatycka) z nasion

     Nashi (Pyrus pyrifolia), zwane również gruszą azjatycką, jest drzewem rosnącym podobnie do naszych jabłoni oraz gruszy, z którymi jest zresztą spokrewnione. Owoce w zależności od odmiany mogą być gruszkowatego lub jabłkowatego kształtu. Są bardzo chrupkie i soczyste, przypominają w smaku nieco gruszę, chociaż zawierają mniejszą ilość komórek kamiennych w porównaniu do niej. Jeśli w kupnym owocu znajdziemy nasiona, możemy spróbować je wysiać. Nasiona różowatych (w tym również nashi) do dobrego kiełkowania potrzebują tzw. stratyfikacji chłodnej - muszą przeleżeć w niskiej temperaturze, teoretycznie potrzeba 2-3 miesięcy w 4-5 stopniach Celsjusza. 
      Nasiona gruszy chińskiej posadziłem dziesiątego grudnia w wilgotnym podłożu i zostawiłem doniczkę na dworze. Najwyraźniej chłód nie przeszkodził w kiełkowaniu i pierwsze siewki pojawiły się po około 40 dniach, nic sobie nie robiąc z przymrozków do -5 stopni. Wszystkie z trzech nasion wykiełkowały jednocześnie. Doniczka zawędrowała do domu z obawy przed aktualnymi mrozami; w końcu -20 stopni to nie -5. :)
      Aktualnie nashi ma dwa tygodnie, stoi sobie na południowym parapecie, rośnie w najlepsze, nie przeszkadza mu gorąco i suche powietrze wydobywające się z grzejnika.
Grusze chińskie
       W przyszłości będę próbować przesadzić nashi do gruntu i uprawiać w gruncie jak grusze krajowe. Rośliny z nasion zaowocują prawdopodobnie w 4-5 roku. Co do mrozoodporności - w cieplejszych regionach Polski rośliny powinny przeżywać zimy bez problemów, ale lepiej jest wybierać dla nich miejsce ciepłe i nasłonecznione. Dodatkowo jednoroczna nashi powinna spędzić pierwszą zimę w nieco cieplejszym miejscu (chyba, że dobrze zdrewniała). Grusza chińska jest zapylana przez część krajowych grusz (np. przez 'Klapsę'). Kwitnie podobno bardzo obficie, dlatego część kwiatów należy usunąć, aby zapobiec drobnieniu owoców. Inną metodą rozmnażania nashi jest szczepienie jej na gruszy pospolitej. Można też ją coraz częściej kupić w centrach ogrodniczych po przystępnej cenie.

5 komentarzy:

  1. witam sam mam około 5 letnią nashi, od 3 lat rośnie w gruncie i w tym roku już zakwitła. Również jest z nasion ma około 2 metrów i regularnie ją przycinam zobaczymy czy zaowocuje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę powodzenia i udanych zbiorów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A moja gruszka ma jakies dziwne liscie, takie jakby pokryte piaskiem. Ma 2 lata, z nasionka, ale kaprysna jest. Jutro jade po jakis specjalny nawoz, moze zacznie ladnie rosnac.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie to maleństwo ma przepiękne liście :D Jak się ma teraz, po kilku latach? :) Z tego co widzę w etykietach, to nie było aktualizacji jej losu. Jeśli żyje, to nie pogardziłbym wpisem o niej :)

    Pozdrawiam
    Cho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Nashi pożyły jeszcze rok, dwa padły w kolejnej zimie, a ostatnie dorosło do wysokości 1m po czym zostało przegryzione i zjedzone przez psa :)

      Usuń