wtorek, 8 listopada 2011

Mimoza z nasion

      Mimoza (Mimosa pudica), zwana również czułkiem, jest rośliną należącą do rodziny bobowatych (Fabaceae). Pokrój rośliny jest prosty, zaś dorasta ona do 1-1,5 metra wysokości. Posiada liście podwójnie złożone - mniejsze listki ułożone są parzystopierzaście, tworząc dwa lub cztery większe listki stanowiące razem jeden liść. Generalnie jest rośliną krótko żyjącą, chociaż widziałem dwuletni okaz. Najbardziej interesującą cechą tej rośliny jest wrażliwość na bodźce. Gdy dotkniemy, dmuchniemy lub ogrzejemy listki, te zaczną się składać. Czas reakcji zależy od kondycji rośliny, temperatury i od gatunku, i wynosi od dziesiątych części sekundy do kilku sekund. Również całe liście po dotknięciu szypułki zaczynają opadać, i wyglądać na "zwiędnięte". Listki wracają do normalnego ustawienia po kilkunastu minutach.Roślina składa liście również w nocy.
      Najprostszą (oraz jedyną, nie jestem tego pewien) metodą uzyskania rośliny jest rozmnażanie z nasion. Nasiona mimozy należy moczyć przez 48 godzin w ciepłej wodzie, co jakiś czas ją zmieniając. Następnie nasiona wysiewamy w doniczkach (używałem substratu torfowego) i przykrywamy 2-3 mm warstwą gleby. Pierwsze rośliny pojawią się nawet po dwóch - trzech dniach:
      Mimozy są roślinami dość wrażliwymi (nie tylko na dotyk): lubią dużo słońca, ciepła, żyzną ziemię i umiarkowane podlewanie. Źle na nie wpływają przeciągi, zraszanie, zalewanie lub przesuszanie gleby. Moje rośliny stały cały czas w pełnym słońcu, przez cały okres lata, co zaowocowało szybkim wzrostem. Po trzech tygodniach już można zacząć zabawę (tylko bez przesady, możemy roślinkę zamęczyć ;) ):

      Po kolejnym miesiącu rośliny prezentowały się bardzo ładnie (posadzone były po trzy w doniczce):
      Zdjęcie było robione we wrześniu. Teraz (po dwóch miesiącach) najwyższa z roślin jest już wysoka na metr, ale ogólnie straciły wiele uroku - wyglądają teraz jak badyle. Jednak i tak warto je zostawić, zwłaszcza, gdy zobaczymy na nich takie oto pąki kwiatowe:
       Jeżeli zapewnimy mimozie dobre warunki, odwdzięczy nam się pięknymi kwiatami. Prawdopodobnie jest możliwe uzyskanie nasion w polskich warunkach. Trzeba pamiętać o dwóch rzeczach: po pierwsze, kwiaty mimozy nie są samopylne, i trzeba ręcznie lub pędzelkiem "posmyrać" jeden z kwiatów i przenieść pyłek na drugi, a następnie odwrotnie. Drugą rzeczą, utrudniającą nasze zapylanie, jest fakt, iż kwiaty mimozy są otwarte tylko przez jeden dzień, więc nie należy zwlekać. Jeżeli całe zapylenie wyjdzie nam prawidłowo, kwiaty nie opadną tylko przygną się poziomo w kierunku ziemi i ujrzymy wkrótce dojrzewające owoce:
 Niedojrzałe owoce mimozy
      Przekwitnięte oraz zapylone kwiaty mimozy. Niestety w dniu robienia zdjęcia nie było świeżych kwiatów na roślinach. Nie mam zielonego pojęcia, ile czasu trwa dojrzewanie nasion, a także czy roślina w ogóle dożyje do tego momentu. Na razie wszystkie trzy mimozy wchodzą w okres prawdopodobnie starości - po kolei żółkną oraz opadają im liście od dołu. No cóż, może się uda. :)


14 komentarzy:

  1. Moja mimoza wydała nasiona które dojrzały. Kwitła pod koniec lata 2012r. Nasionka oczywiście zebrałem i niedawno zasiałem. Zobaczymy czy coś wykiełkuje. Mimoza obecnie ma prawie rok i ma się świetnie, tyle, że była po kwitnięciu przed zimą przycinana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasiona z moich mimoz również dojrzały, ale jakoś nie miałem okazji ich sprawdzić.. Co ciekawe, jedna z tych mimoz ciągle żyje (już prawie dwa lata). Była przycinana tak samo, jak Twoja.

      Usuń
  2. Nic nie rozumiem.Zebrałam nasiona mojej 1-szej mimozy na Krecie.Wysiałam wiosną ub.roku.To były ogromne drzewa!
    Od wiosny do jesieni wyrosła ok.30cm.
    Przezimowała w domu,gubiąc troche liści.
    Wiosną rozsadziłam i znów na świeże powietrze.
    Ma ok.80cm i jest piękna.
    Nie kwitnie.
    Zachowuje sie harakterystycznie dla minozy(składa liście)ale w realu kwitła na żółto!!!
    czy mówimy o tej samej roślinie?
    Jest juz ciemno,jutro zrobię jej zdjęcie,jak sie rozlozy.
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  3. A we wrześniu ub roku zebrałam nasiona z tej samej rośliny w Egipcie(tez żółte kwiaty)
    wysiałam ,ale jeszcze czekam.
    Dlaczego wasze kwitną na fioletowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość mimoz (w tym moja M. pudica - najpopularniejszy gatunek) kwitnie na różowo. Jednak istnieją też gatunki o kwiatach białych (np. Mimosa tenuiflora), czy też żółtych (Mimosa turneri, Mimosa scabrella). Oczywiście wszystkie mimozy reagują tak samo na dotyk (chociaż jedne składają listki szybciej, drugie wolniej). Wydaje mi się, że posiadasz po prostu inny gatunek mimozy - albo M. scabrella (jeśli drzewa miały do 15 metrów) albo M. turneri (do 3 metrów wysokości). Popularna Mimosa pudica rzadko osiąga 1,5 metra wysokości. :)

      Usuń
  4. Dzięki za odpowiedż.Domyślałam się,że to jest inny gatunek,ale nikt nie pisał o żółtych kwiatach.
    Ciekawe,kiedy i czy w ogóle zakwitnie,ale i tak jest piękna...
    Zwożę nasiona z podróży,to takie moje souveniry.
    Mam więcej dziwnych roślin,chętnie podzielę się nasionami(za darmo).
    Niech trafią w dobre ręce.
    Pozdrawiam.
    Jagoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nawet zakwitnie w tym roku, mimozy szybko rosną. :)
      Nasiona bardzo chętnie, ale mam już trzy parapety w domu obstawione drzewami, a rodzina niechętnie na to patrzy. No, chyba że kaparowca...

      Usuń
  5. Ja bardzo chetnie przyjme nasiona roznych dziwnych roslin.Posialam moja pierwsza mimoze i dopiero wykielkowala,czekam takze z niecierpliwoscia na mucholowke i rosiczke.Moze ktos ma dobra rade?Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchołówki z nasion nigdy nie próbowałem, a rosiczki od wykiełkowania trzymałem na słonecznym parapecie i nawadniałem jak dorosłe rośliny (woda cały czas w podstawce, mokre podłoże). Mimoza jest raczej bezproblemowa, wystarczy umiarkowane podlewanie i słoneczne/półcieniste miejsce.

      Usuń
  6. Ile trzeba czekac az rosiczka wykielkuje,bo ja moje posialam 9 dni temu i nic kompletnie sie nie dzieje w doniczce?Obawiam sie ze zrobilam cos zle,mucholuwki tez nie widac,mimoza śmiga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie, za 2-3 tygodnie dopiero wzejdzie :) jak cos pisz na gg3006791 to ci powiem co i jak z mimozą lub muchołówką. sialem i siałem jak jaś fasole XD

      Usuń
  7. Czy można wysiac mimozę w listopadzie? Słyszałam, że robi się to na wiosnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać można, jedna z tych mimoz żyje u mnie do dziś. ;)

      Usuń
  8. O wow! Twoje mimozy to chyba na jakiś sterydach :D Moja ma niespełna 2 miesiące, stoi przy południowo-zachodnim oknie i ma jakieś 10 cm. Nie męczymy ich macaniem. Tyle co czasem kot nosem, czy ogonem potrąci. Przy twoich to karzełek, a gatunek ten sam ;) Szkoda, że biedactwa tak krótko żyją, bo są bardzo pocieszne.
    Pozdrawiam
    Cho

    OdpowiedzUsuń